Secrets of London
[07.09.1972] Obsypało kwieciem - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Wokół Magicznych Dzielnic (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=118)
+--- Wątek: [07.09.1972] Obsypało kwieciem (/showthread.php?tid=5261)

Strony: 1 2


RE: [07.09.1972] Obsypało kwieciem - Dora Crawford - 05.11.2025

- Morpheusa? W sumie może - zastanowiła się nad tym przez moment, sięgając pamięcią do dziwnych kwiatków, które niektórzy dostali w prezencie podziekowalnym od Abottów. Trochę przy nich kombinowała, ale dość szybko okazało się, że te nie były przesadnie wyjątkowe. Znaczy były, bo przepięknie świeciły i nie umierały, ale oprócz tego nie dało się z nich nic szczególnego wyciągnąć. Może nie bez powodu się o nich tak zwyczajnie nie słyszało.

Dora też, nie zamierzała się przesadnie sprzeczać o to, od której strony należało podejść do całego tematu. Rozmowa z Victorią, o której mówiła Brenna, wydawała się chyba najlepszym, co można było w tym momencie zrobić, bo w końcu to do rodziny aurorki należał ten ogród, a oprócz tego miała ona pewnie jakiś dostęp do archiwalnych ksiąg Maida Vale, a to z kolei mogło być przydatne samo w sobie.

Dziewczyna, zadając też swoje pytanie, mimowolnie pomyślała o stosach książek które pozostawiła za sobą Lidia. Mogły być przydatne, ale wciąż pozostawały dla niej i Thomasa zlepkiem niezrozumiałych słów w obcych językach, nad którymi mogli co najwyżej posiedzieć sobie ze słownikiem, a to z kolei była okropnie mozolna praca.

- Zobaczę, może te róże mają coś w sobie co wyjdzie z nich przy jakiejś destylacji? - wymruczała, myślami wyraźnie gdzieś indziej, ale podążając obok Brenny wzdłuż alejki, którą ruszyły. Miały dużo pytań i zero odpowiedzi, więc nie pozostawało im nic więcej jak opuścić Maida Vale.

Koniec sesji

[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=BGd9Xcl.png[/inny avek]